Przejdź do głównej zawartości

obierz kierunek MYŚLI


Ukierunkowuj myśli na to, co dobre w twoim pojmowaniu, na to czego chcesz by się zadziało korzystnego dla Ciebie i dla twojego otoczenia. Wyrzuć słowo "nie" - negacja przyciąga to czego nie chcemy. Przykładowo zamień "nieskończony" na "wiecznotrwały". Porównaj: "Potęga podświadomości" Joseph Murphy"Ile waży twoje ja" Maja Storch"Moc pozytywnego myślenia" Norman Vincent Peale"Możesz jeśli myślisz, że możesz" Norman Vincent Peale, "Ciężkie czasy przemijają, bądź silny i przetrwaj je" Robert Harold Schuller"Siła" Rhonda Byrne i wiele innych.

Wyłącz sprzęt.
Przespaceruj się.
Zastanów się, co przywołuje uśmiech na twojej twarzy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

CIAŁO

Zapanuj nad swoim ciałem. Uzyskaj stan wyciszenia, który sprzyja tworzeniu i utrwalaniu pozytywnych myśli, słów i obrazów. Zacznij od przyjęcia wygodnej pozycji, spowolnij oddech, skup myśli jednej neutralnej rzeczy, miłym kolorze lub pozytywnym słowie. Wsłuchaj się w ciszę. Przeznacz na to 5 minut.

WYOSTRZ ZMYSŁY

Przeżywaj w pełni każdą chwilę.  Rozejrzyj się.  Wsłuchaj się.  Zaobserwuj szczegół, wychwyć dźwięk.  Każda chwila ma w sobie coś niepowtarzalnego. Odbierz nowe wrażenia.  Wyłącz sprzęt.  Uruchom zmysły.
Zombifikacja dzieci. O pladze  s martfonów. autor Karolina Lewestam  - (ur. 1979), ma doktorat Boston University z filozofii, którą wykłada na Uniwersytecie Warszawskim. Publicystka i felietonistka „Dziennika Gazety Prawnej”, trzykrotnie nominowana do nagrody Grand Press. Esej ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika "Pismo. Magazyn opinii" (09/2019) pod tytułem  Zombie w błękitnej poświacie, czyli o dzieciach i smartfonach . Dzieci i nastolatki od kilku lat coraz rzadziej wychodzą z domów i coraz częściej wpadają w depresję. Co się stało? W społecznym krajobrazie zaszła tylko jedna radykalna zmiana: smartfon na dobre trafił pod strzechy. Scena z codzienności wzięta: odwożę syna i jego kolegę na dwunaste urodziny znajomego chłopca ze szkoły. Obaj nieletni mają smartfony. Mój syn, który zna swoją matkę już lat jedenaście, trzyma naszpikowany kontrolującymi aplikacjami telefon w plecaku, żeby jej niepotrzebnie nie drażnić. Kolega zaś – nazwijmy go...